Kryzys powoli się kończy. W Polsce właściwe trudno mówić o kryzysie. Jako jedynie w Unii Europejskiej mieliśmy wzrost gospodarczy, choć niższy niż w latach poprzednich. W związku z tym właściwszym określeniem odnośnie sytuacji gospodarczej w naszym kraju jest spowolnienie.
Ale dzisiejsza gospodarka ma charakter globalny. Państwa są ze sobą powiązane. Sytuacja u jednych rzutuje na sytuację u drugich. Tak samo jest z Polską. Z powodu kryzysu u odbiorców naszego eksportu mniej produkowały także polskie firmy, a eksporterzy mieli mniejsze obroty. Wózki widłowe i osprzęt nie schodziły tak dobrze jak jeszcze w 2008 roku. Nawet wózki widłowe używane ciężko było sprzedać.
Na szczęście to już za nami. Dziewięciu z 10 największych importerów polskich towarów zanotuje w tym roku wzrost gospodarczy. Znowu wzrośnie popyt na wózki widłowe. Polscy przedsiębiorcy też będą kupować więcej sprzętu (np. linii technologicznych i wózków widłowych) oraz dokonywać inwestycji w załogę, park maszynowy. Ale na poprawę sytuacji na rynku pracy eksperci liczą dopiero za rok.
W związku z kryzysem i mniejszym popytem zmniejszyły się ceny widlaków nowych i używanych. Obecny czas to najlepsza okazja, żeby nabyć nowe wózki widłowe Linde, wózki widłowe Komatsu i wózki widłowe Hyundai.
W najkorzystniejszej sytuacji znajdują się te firmy, które zechcą kupić wózki widłowe Linde. Są one produkowane w Niemczech, więc sprzedaż w Polsce jest zwolniona z cła.